Źródła schematów
Skąd się bierze syndrom DDA?
Cechy DDA nie biorą się znikąd. Są logiczną odpowiedzią dziecka na otoczenie, w którym
trzeba było przede wszystkim przetrwać.
Pierwszym mechanizmem jest chroniczna nieprzewidywalność. W domu z problemem alkoholowym
nastrój potrafił zmienić się w kilka minut, obietnice bywały łamane, a spokojny wieczór
mógł w każdej chwili zamienić się w awanturę. Dziecko uczy się więc stałej czujności,
bo tylko ona dawała namiastkę bezpieczeństwa.
Drugim jest odwrócenie ról, czyli parentyfikacja. Dziecko przejmuje obowiązki dorosłych:
opiekuje się rodzeństwem, pociesza rodzica, zarządza domowymi kryzysami. Dorosłość
przychodzi za wcześnie i zostawia trwały ślad w postaci nadodpowiedzialności. O tym,
jak dzieci adaptują się do takiego domu, piszemy szerzej w tekście
o rolach dziecka w rodzinie alkoholowej.
Trzecim jest wstyd i tajemnica. Rodzina z problemem alkoholowym często żyje w milczeniu,
chroniąc sekret przed światem. Claudia Black opisała rządzące takim domem trzy zasady:
„nie mów, nie ufaj, nie czuj”. Dziecko uczy się, że o prawdziwych uczuciach się nie
rozmawia, a lojalność wobec rodziny znaczy tyle, co jej ukrywanie. Alkohol jest zresztą
tylko jednym ze scenariuszy: podobne mechanizmy uruchamia każda
rodzina dysfunkcyjna.
Wszystko to odkłada się w stylu przywiązania. John Bowlby, twórca teorii przywiązania,
pokazał, jak wczesne relacje z opiekunami kształtują sposób, w jaki przeżywamy bliskość
w dorosłości. Gdy opiekun bywa raz czuły, raz nieobecny, dziecko rozwija pozabezpieczny
wzorzec więzi, który potrafi wracać w dorosłych
związkach i bliskich relacjach.